Mikołaj Łopuski: Musimy się pilnować

  • Wywiady
18.11.2010
Mikołaj Łopuski: Musimy się pilnować
- Co prawda, nie myślimy bezpośrednio o samym turnieju Pucharu Kontynentalnego, bo skupiamy się na spotkaniach w Ekstralidze, ale każdy ma już jednak w głowie małą myśl, że zawody w Rouen coraz bliżej i że trzeba się do nich jak najlepiej przygotować - wyjaśnia napastnik Comarch Cracovii, Mikołaj Łopuski.

- Co prawda, nie myślimy bezpośrednio o samym turnieju Pucharu Kontynentalnego, bo skupiamy się na spotkaniach w Ekstralidze, ale każdy ma już jednak w głowie małą myśl, że zawody w Rouen coraz bliżej i że trzeba się do nich jak najlepiej przygotować - wyjaśnia napastnik Comarch Cracovii, Mikołaj Łopuski.

- Hokeiści Comarch Cracovii błyszczeli podczas ostatniego turnieju z udziałem reprezentacji Polski. To cieszy, bo już za osiem dni rozpocznie się półfinałowy turniej Pucharu Kontynentalnego…

- Pojedziemy do Rouen z nastawieniem, aby zagrać jak najlepiej. W każdym meczu damy z siebie wszystko i powalczymy o zwycięstwo. W spotkaniach reprezentacji chłopaki z Krakowa zaprezentowali się z dobrej strony. Teraz musimy przenieść naszą dyspozycję na pozostałe mecze.

- Turniej w Sanoku był udany zwłaszcza dla ciebie. W trzech meczach strzeliłeś cztery bramki i zaliczyłeś dwie asysty…

- Bardzo mnie to cieszy. Oby ta forma utrzymywała się jak najdłużej, a wtedy powinno być dobrze.

- Zanim udacie się do Francji, rozegracie jeszcze aż trzy ligowe spotkania – w piątek, niedzielę i we wtorek…

- Będziemy chcieli je wygrać i z dobrym nastawieniem pojechać do Rouen. Co prawda, nie myślimy bezpośrednio o samym turnieju Pucharu Kontynentalnego, bo skupiamy się na spotkaniach w Ekstralidze, ale każdy ma już jednak w głowie małą myśl, że zawody w Rouen coraz bliżej i że trzeba się do nich jak najlepiej przygotować.

- Już jutro zagracie z KTH Krynica, ale generalną  sprawdzianem przed turniejem Pucharu Kontynentalnego będzie inny mecz, który odbędzie się w Krakowie. Już we wtorek podejmiecie GKS Tychy…

- To będzie ciężkie spotkanie i to właściwie na trzy dni przed pierwszym pojedynkiem w Rouen. Ten mecz będzie dla nas dobrym przetarciem.

- Sprawą oczywistą i planem indywidualnym każdego zawodnika jest to, aby nie złapać kontuzji przed turniejem…

- Dokładnie. Musimy uważać i dbać o zdrowie. Kontuzjowany jest już Sebastian Biela, który z pewnością nie zagra we Francji. Musimy się pilnować, by już nikt nie osłabił naszego zespołu.

- Ty wiesz co mówisz. W tym sezonie, z powodu kontuzji, opuściłeś już kilka meczów. Pamiętam, że wspomniałeś wtedy w wywiadzie, że chciałbyś powrócić do formy sprzed urazu. Czy twoja skuteczność podczas turnieju w Sanoku pokazała, że faktycznie wróciłeś do pierwotnej dyspozycji?

- Myślę, że forma wróciła. Co więcej, czuję się dużo lepiej, niż przed kontuzją. Czas, który poświęciłem na leczenie nie okazał się dla mnie destrukcyjny i nie odbił się negatywnie na moją kondycję oraz dyspozycję.

Rozmawiał Dariusz Guzik

CRACOVIA TO RÓWNIEŻ